Pociski miały zostać wystrzelone przez rosyjskie bombowce strategiczne Tu-95 i Tu-160, które operowały w rejonie Morza Kaspijskiego.

"Ok. 18 pocisków (manewrujących) zostało wystrzelonych. Trafiły w cele w obwodach dniepropietrowskim, kirowogradzkim, lwowskim, winnickim, kijowskim i zakarpackim. Uderzenia rakietowe zostały też przeprowadzone na cele w obwodzie odeskim i donieckim" - czytamy na profilu Dowództwa Sił Powietrznych Ukrainy na Facebooku.

Z danych, którymi dysponuje Dowództwo Sił Powietrznych Ukrainy wynika, że co najmniej osiem pocisków zostało zestrzelonych przez obronę przeciwlotniczą.

Ponadto w ciągu ostatniej doby ukraińska armia miała strącić siedem bezzałogowych statków powietrznych wroga.

Dowództwo Sił Powietrznych ukraińskiej armii odnotowuje, że Rosjanie starają się chronić przed zniszczeniem swoje samoloty i śmigłowce, w związku z czym nie pojawiają się one w przestrzeni powietrznej kontrolowanej przez stronę ukraińską.

Czytaj więcej

Zełenski: Rosja nie może pokonać Ukrainy. Może tylko niszczyć domy, mosty

Jednocześnie ukraińskie Siły Powietrzne informują o przeprowadzeniu przez ukraińskie lotnictwo w ciągu ostatniej doby dziesięciu uderzeń rakietowych i bombowych oraz ostrzałów rosyjskich żołnierzy i składów amunicji.