Po zatonięciu "Moskwy", okrętu flagowego rosyjskiej Floty Czarnomorskiej w zeszłym tygodniu, znaczek trafił do sprzedaży w siedzibie poczty w Kijowie. Przed budynkiem ustawiły się kolejki chętnych.

Ukraińska armia poinformowała, że okręt został trafiony pociskami rakietowymi Neptun. Rosja podała, że okręt zatonął podczas holowania na wzburzonym morzu po pożarze spowodowanym eksplozją amunicji. 

Ihor Smilianski, dyrektor generalny Ukrposzty, przeprosił klientów za atak DDoS, ale nie powiedział, kto może za nim stać.

Czytaj więcej

Na krążowniku "Moskwa" zginęło 37 marynarzy. Około 100 zostało rannych

"Naprawdę robimy wszystko, wspólnie z dostawcami internetu, aby przywrócić działanie sklepu internetowego i innych systemów Ukrposzty, które również tymczasowo nie działają z powodu ataku DDoS na nasze systemy" - napisał na Facebooku.

Ukraińscy urzędnicy ostrzegają przed możliwymi cyberatakimi ze strony rosyjskich hakerów od czasu rozpoczęcia inwazji. Moskwa konsekwentnie zaprzecza oskarżeniom o przeprowadzanie cyberataków.

Na początku tego miesiąca Ukraina poinformowała, że udaremniła próbę uszkodzenia jej sieci energetycznej przez rosyjskich hakerów.