Opierają się na wypowiedzi jednego z dowódców separatystycznej Donieckiej Republiki Ludowej, Eduarda Basurina.

Basurin stwierdził, że w kombinacie metalurgicznym Azowstal, którego jak dotąd Rosjanom mimo ciężkich walk nie udało się zdobyć, pozostają żołnierze sił ukraińskich. Ma ich być według Basurina nawet 1500.

Dlatego, zdaniem przedstawiciela separatystów, nie ma sensu szturmowanie podziemnych fortyfikacji Azowstalu, co planowały siły rosyjskie, ale "trzeba się zwrócić do oddziałów chemicznych".

Czytaj więcej

Obrońcy Mariupola: Dziś ostatnia bitwa. Kończy się amunicja

Wcześniej należy zlokalizować wszelkie wejścia i wyjścia do zabudowań kombinatu. - A potem zwrócić się o oddziałów chemicznych, które znajdą sposób na wykurzenie kretów z ich nor - mówił Basurin.

Na podstawie tego oświadczenia Rosjanie rozpoczęli kampanię dezinformacyjną, twierdząc, że to Ukraińcy zamierzają użyć broni chemicznej.

Konwencja o zakazie prowadzenia badań, produkcji, składowania, użycia i niszczenia broni chemicznej, ratyfikowana przez Rosję w 1997 roku, nałożyła na wszystkie państwa zakaz stosowania broni chemicznej bez względu na okoliczności oraz zakaz przygotowań wojskowych do użycia broni chemicznej. Jej użycie jest zbrodnią wojenną zgodnie z art. 8 statutu Międzynarodowego Trybunału Karnego.

Czytaj więcej

Naczelny Dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy: Obrona Mariupola trwa

Rzecznik praw obywatelskich Ludmyła Denysowa zaapelowała do Komisji Śledczej ONZ ds. Naruszeń Praw Człowieka podczas inwazji wojskowej Rosji na Ukrainę oraz do misji eksperckiej utworzonej przez państwa uczestniczące w OBWE w ramach Mechanizmu Moskiewskiego, aby wziąć pod uwagę potencjalne zbrodnie wojenne okupantów na Ukrainie.