Po 47 dniach obrony portu i zrobieniu "wszystkiego, co możliwe i niemożliwe", by utrzymać kontrolę nad miastem, armia poinformowała, że zostali "odepchnięci" i "otoczeni" przez Rosjan.

"Dla części z nas oznacza to śmierć, dla innych niewolę" - przekazali Ukraińcy.

Rosjanie poinformowali, że walki koncentrowały się w ostatnim czasie wokół zakładów Azovstal w Mariupolu oraz w porcie.

Czytaj więcej

Lider separatystów zapowiada przyspieszenie wyzwolenia Donieckiej Republiki Ludowej

Członkowie ukraińskiej armii poinformowali, że to właśnie tam "wróg stopniowo nas odsuwał" i "otoczył ogniem, a teraz próbuje nas zniszczyć". Niemal połowa brygady jest ranna, a "do walki wracają żołnierze, którym nie oderwano kończyn".

Poinformowano, że zabito już wszystkich członków piechoty, a do walk dołączyli artylerzyści, radiooperatorzy, kierowcy, kucharze, a nawet członkowie orkiestry.

36. brygada morska ukraińskich sił zbrojnych poinformowała, że nie ma wsparcia ze strony dowództwa, "ponieważ zostaliśmy spisani na straty".

W Mariupolu toczą się najbardziej intensywne walki od momentu rozpoczęcia przez Rosję ataku na Ukrainę. W poniedziałek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski powiedział, że w mieście prawdopodobnie zginęły dziesiątki tysięcy ludzi.