O sprawie informuje Radio Wolna Europa, które rozmawiało z kobietą kilka dni temu.

Na nagraniu opublikowanym w serwisie Telegram 31 marca słychać jak uczeń pyta nauczycielkę dlaczego Rosja została wykluczona z szeregu międzynarodowych imprez sportowych.

- Dopóki Rosja nie zacznie zachowywać się w sposób cywilizowany, to będzie trwało wiecznie - odpowiada nauczycielka. - Zaczęli bombardować zachodnią Ukrainę... Chcą zająć Kijów, obalić (Wołodymyra) Zełenskiego i rząd. To jest, tak przy okazji, suwerenne państwo. Tam jest suwerenny rząd - odparła Gen.

Wy nie wiecie niczego. W rzeczywistości w ogóle nic nie wiecie

Irina Gen, 45-letnia nauczycielka angielskiego do swoich uczniów

- Ale nie znamy wszystkich szczegółów - stwierdziła wówczas jedna z uczennic.

- Dokładnie. Wy nie wiecie niczego. W rzeczywistości w ogóle nic nie wiecie - odpowiedziała Gen. - Mamy tu reżim totalitarny. Każdy rodzaj sprzeciwu jest traktowany jak przestępstwo. Wszyscy zostaniemy wysłani do więzienia na 15 lat - stwierdziła nauczycielka.

Czytaj więcej

Ramzan Kadyrow zapowiada zdobycie Mariupola i Kijowa

Rozmowa na lekcji została nagrana 18 marca - twierdzi Gen. Jej zdaniem rodzice uczniów "przekonali dzieci, aby wykonały nagranie, a potem przekazały je władzom".

Gen relacjonowała, że 23 marca do szkoły przyszedł oficer Federalnej Służby Bezpieczeństwa, który powiedział, że "popełniła ona duży błąd" mówiąc uczniom o rosyjskich atakach na cele cywilne na Ukrainie i o bombardowaniach Mariupola.

- Nigdy nie przypuszczałam, że ktoś może donieść na swojego nauczyciela, albo na kogokolwiek innego w tej kwestii - przyznała nauczycielka. Gen odeszła z pracy 1 kwietnia.

Teraz przeciw 45-letniej nauczycielce toczy się śledztwo ws. rozpowszechniania "fałszywych informacji" dyskredytujących rosyjską armię. Grozi jej do 10 lat więzienia i grzywna w wysokości nawet 5 mln rubli (ok. 60 tys. dolarów).