Reklama

Ramzan Kadyrow zapowiada zdobycie Mariupola i Kijowa

Przywódca Czeczenii, Ramzan Kadyrow, na swoim kanale w serwisie Telegram zapowiada ofensywę rosyjskich wojsk, która doprowadzi nie tylko do zdobycia Mariupola i całych terytoriów obwodów ługańskiego i donieckiego, ale także Kijowa.

Publikacja: 11.04.2022 04:58

Spotkanie Władimira Putina z Ramzanem Kadyrowem

Spotkanie Władimira Putina z Ramzanem Kadyrowem

Foto: AFP

arb

- Będzie ofensywa... nie tylko na Mariupol, ale także na inne miejsca, miasta i wsie - mówi Kadyrow na nagraniu, umieszczonym na swoim kanale w serwisie Telegram.

- Ługańsk i Donieck - zostaną w pełni wyzwolone w pierwszej kolejności... a potem zdobędziemy Kijów i inne miasta - dodaje.

Kadyrow, który często określa samego siebie mianem "żołnierza" prezydenta Rosji, Władimira Putina, przekonuje, że nie powinno być wątpliwości co do tego, że Rosjanie zdobędą Kijów.

Czytaj więcej

Oddziały Kadyrowa zdziesiątkowane. Wróciły do Czeczenii

- Zapewniam was: nie zrobimy ani kroku wstecz - mówi.

Reklama
Reklama

Formacje czeczeńskie podległe Kadyrowowi brały udział w działaniach ofensywnych prowadzonych w pierwszej fazie wojny w rejonie Kijowa - miały jednak zostać rozbite przez Ukraińców. Obecnie żołnierze Kadyrowa mają znajdować się w rejonie linii frontu na wschodzie Ukrainy.

Ługańsk i Donieck - zostaną w pełni wyzwolone w pierwszej kolejności.

Ramzan Kadyrow, przywódca Czeczenii

Kadyrow jest oskarżany przez USA i UE o łamanie praw człowieka, czemu przywódca Czeczenii konsekwentnie zaprzecza.

Konflikty zbrojne
Wojna Rosji z Ukrainą. Dzień 1424
Konflikty zbrojne
Resort obrony Wenezueli zdradza szczegóły ataku USA na Caracas. Ilu żołnierzy zginęło?
Konflikty zbrojne
Ilu Ukraińców uciekło z frontu? Nowy minister obrony, stare kłopoty
Konflikty zbrojne
Denys Szmyhal ujawnił, że Ukraina ma rezerwy paliwowe na 20 dni
Konflikty zbrojne
Rosjanie mówią, że nacierają na wszystkich kierunkach. Chwalą się zdobyczami z 2026 roku
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama