W wywiadzie dla The Telegraph Jens Stoltenberg powiedział, że NATO jest „w trakcie fundamentalnej transformacji”, która będzie odzwierciedlać „długoterminowe konsekwencje” działań Władimira Putina.
W ramach tej transformacji stosunkowo niewielka obecność NATO na wschodniej flance sojuszu zostanie zastąpiona siłami wystarczającymi do odparcia próby inwazji na państwa członkowskie, takie jak Estonia czy Łotwa.
Wytyczając zakres transformacji NATO Stoltenberg wskazał, że już teraz na wschodniej flance stacjonuje 40 tys. żołnierzy sojuszu - prawie 10 razy więcej niż kilka miesięcy przed inwazją. Teraz jednak, jak mówił Stoltenberg, inwazja Rosji na Ukrainę spowodowała, że kształtuje się "nowa rzeczywistość europejskiego bezpieczeństwa".
Decyzje w sprawie"transformacji" mają zapaść podczas czerwcowego szczytu NATO w Madrycie.
Stoltenberg ujawnił te plany po niespodziewanej wizycie w Kijowie premiera Wielkiej Brytanii, podczas której Johnson ujawnił szczegóły najnowszej pomocy militarnej dla Ukrainy.
Czytaj więcej
Wielka Brytania przekaże Ukrainie 120 wozów opancerzonych i pociski przeciwokrętowe. Taką pomoc zapowiedział premier Boris Johnson, który przybył d...
Stoltenberg wezwał inne kraje do naśladowania wsparcia Wielkiej Brytanii dla Ukrainy, sygnalizując, że zgadza się z poglądem Zełenskiego, że narody takie jak Niemcy dokonują fałszywego rozróżnienia między bronią „obronną”, którą były skłonne dostarczyć Kijowowi, a bronią „ofensywną”, której dostarczenie postrzegają jako nieprzekraczalną "czerwoną linię", której naruszenie sprowokowałoby Moskwę..
Tymczasem, jak mówił szef NATO, wszystko, co robi Ukraina różnymi rodzajami broni, jest działaniami defensywnymi - chodzi o obronę przed okrucieństwem, przed brutalną siłą użytą przeciwko całemu narodowi - mówił Stoltenberg.