- Prezydent Zełenski dowiódł, że jest niezwykłym przywódcą swojego narodu - poderwał go do walki i stał się jego głosem - stwierdził Johnson.

- Wie, jak mówił o sobie Churchill, że może nie być lwem, ale ma przywilej wydania ryku - dodał brytyjski premier.

- To Ukraińcy są lwem, a on wyraża ich wolę oporu - podkreślił Johnson.

Brytyjski premier mówił też, że w ramach nacisków na Rosję i prezydenta Władimira Putina, możliwe jest podjęcie działań przeciwko rosyjskim rezerwom złota.

Czytaj więcej

Wiceszef MSZ: Zachowanie ambasadora Rosji zdradza nerwowość

- Świat wie, że Ukraińcy będą walczyć za swój kraj. Wierzą w swój kraj. Kochają swój kraj i zamierzają go bronić - stwierdził Johnson przed szczytem NATO.

- To jest coś, czego nie wiedzieliśmy miesiąc temu. Teraz jest to absolutnie jasne. To zmienia geopolitykę - dodał.

Johnson mówił, że z tego faktu wynika, iż Zachód "ma obowiązek pomagać Ukraińcom". I dlatego - jak mówił - Londyn dostarczy ukraińskiej armii 6 tys. kolejnych pocisków przeciwczołgowych.

6 tys.

Tyle pocisków przeciwczołgowych ma przekazać Ukrainie Wielka Brytania

Następnie brytyjski premier stwierdził, że Władimir Putin "przekroczył już granicę barbarzyństwa swoim zachowaniem". - Ludzie mówią o nowych czerwonych liniach, użyciu broni chemicznej, biologicznej, taktycznej broni jądrowej lub czymkolwiek innym - mówił. - Dla mnie czerwone linie zostały już przekroczone - dodał wskazując na ataki rosyjskiej armii na ukraińskich cywilów.

- Musimy zrobić więcej. Musimy zrobić więcej jeśli chodzi o gospodarkę. Czy możemy zrobić więcej, by powstrzymać go (Putina - red.) od używania jego rezerw złota? - pytał.

- Im więcej presji wywrzemy dziś, w tym na kwestie takie jak użycie złota, tym bardziej możemy skrócić wojnę - dodał Johnson.