Reklama

Mariupol: Ciała mieszkańców pozostawione na ulicach

- Piekło na ziemi - mówi o sytuacji w swoim mieście Jarosław Żeleźniak, ukraiński deputowany z Mariupola. W oblężonym od kilku tygodni mieście sytuacja jest dramatyczna.
Mariupol: Ciała mieszkańców pozostawione na ulicach

Foto: PAP/Andrzej Lange

Mariupol został otoczony przez siły rosyjskie, które uniemożliwiły utworzenie korytarzy umożliwiających przekazanie pomocy humanitarnej.

Około 300 tys. mieszkańców jest uwięzionych w mieście, bez prądu, bieżącej wody i ogrzewania. W miarę wyczerpywania się zapasów żywności i środków medycznych kryzys może się pogłębiać, powodując głód i rozprzestrzenianie się chorób.

Mieszkańcy spędzają większość czasu w schronach i piwnicach, ponieważ Rosja kontynuuje swój nieustający atak na miasto z lądu, powietrza i morza - twierdzą urzędnicy.

Czytaj więcej

Mariupol: Upłynął termin rosyjskiego ultimatum, miasto będzie dalej walczyć

Zdjęcia pokazują miasto w ruinie, z całymi dzielnicami zrujnowanymi. Mer miasta, Wadym Bojczenko, powiedział w zeszłym tygodniu, że ponad 80 proc. budynków mieszkalnych zostało uszkodzonych lub zniszczonych, a jedna trzecia z nich nie nadaje się do naprawy.

Reklama
Reklama

Ciała są pozostawiane na ulicach, ponieważ ich przenoszenie jest zbyt niebezpieczne. Kiedy w końcu udaje się je zebrać, niektóre z nich kończą zakopane w masowych grobach, co jest kolejnym symbolem panującego tam dramatu.

O skali katastrofy humanitarnej w mieście mówią sami Rosjanie, choć nie przyznają, że są odpowiedzialne za panującą tam sytuację.

Konflikty zbrojne
Trump twierdzi, że „wojna jest właściwie zakończona”. Rozważa przejęcie Cieśniny Ormuz
Materiał Promocyjny
Bezpieczeństwo to nie dodatek. To fundament systemu płatności
Materiał Promocyjny
Dane zamiast deklaracji. ESG oparte na faktach
Konflikty zbrojne
Pierwszy zgrzyt między USA i Izraelem. Administracja Trumpa zaskoczona skalą działań Tel Awiwu
Konflikty zbrojne
Po Strefie Gazy – Liban. Czy Izrael użył amunicji z białym fosforem?
Konflikty zbrojne
Wiadomo, kto zastąpi ajatollaha Alego Chameneiego. Z Moskwy nadeszła depesza gratulacyjna
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama