- Wiele kobiet i dzieci schroniło się w bezpiecznych miejscach, to zrozumiałe. Wielu mężczyzn, którzy wywieźli swoje rodziny, wróciło do miasta. Wzywamy tych, którzy jeszcze tego nie zrobili. Mężczyźni z Kijowa! Wracajcie! Musimy ochronić nasze miasto i naszą przyszłość! - zaapelował Kliczko publikując nagranie w serwisie Telegram.

Mer Kijowa mówił też, że wysiłki czynione obecnie przez każdego mieszkańca Kijowa, który będzie bronił miasta, są bardzo ważne.

Czytaj więcej

Kreml o dziennikarce, która protestowała na antenie: Chuligaństwo

- Ktoś z bronią w ręku przyda się do obrony. Ktoś inny pomoże budować fortyfikacje w mieście. Musimy przygotować żywność dla obrońców i tych kijowian, których musimy otaczać szczególną opieką. Musimy dostarczać żywność. Jest wiele rzeczy do zrobienia. Każdy, kto kocha Kijów i chce, aby miasto przetrwało, musi pomóc - oświadczył Kliczko.

Mer miasta ogłosił też, że od godziny 20 we wtorek do godziny 7 rano 17 marca, w Kijowie obowiązywać będzie godzina policyjna.

Mężczyźni z Kijowa! Wracajcie! Musimy ochronić nasze miasto i naszą przyszłość!

Witalij Kliczko, mer Kijowa

Kliczko przyznał, że obecna sytuacja w stolicy jest "trudna i groźna".

W czasie godziny policyjnej po mieście będzie można tylko poruszać się ze specjalną przepustką lub po to, by znaleźć miejsce w schronie w czasie alarmu.