Rosyjska Cerkiew Prawosławna w Amsterdamie, składająca się z czterech księży i ​​diakona – jedna z największych rosyjskich kongregacji prawosławnych w Holandii – od początku inwazji 24 lutego krytykuje rosyjską inwazję na Ukrainę.

W ramach protestu w ubiegłym tygodniu poinformowali, że zaprzestają używania imienia patriarchy Cyryla w liturgii, z powodu jego poparcia dla działań Putina.

"My jako duchowni parafii św. Mikołaja w Amsterdamie jesteśmy zszokowani inwazją na Ukrainę sił zbrojnych Federacji Rosyjskiej. Dystansujemy się od narracji patriarchy Cyryla" - napisali na stronie parafii księża.

Czytaj więcej

Patriarcha Moskwy w kazaniu broni wojny Putina. Mówi też o "paradach gejów"

Oświadczenie duchownych łamało zakazy oficjalnej polityki Cerkwi, która zakazuje używania słów "wojna" i "inwazja" w kontekście działań Rosji w Ukrainie.

Rosyjscy duchowni poinformowali, że poprosili o przyłączenie się do Ekumenicznego Patriarchatu Konstantynopola, z siedzibą w Stambule, postrzeganego jako rywal Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego.

List otwarty wyrażający sprzeciw wobec rosyjskiej inwazji podpisało dotąd ponad 280 prawosławnych księży i urzędników kościelnych. Piszą w nim o "wiecznych mękach", które spotkają wykonawców "morderczych rozkazów" i o swoim sprzeciwie wobec inwazji na "braterski naród".