Zełenski w opublikowanym nagraniu wideo powiedział, że grupy rosyjskich żołnierzy poddają się siłom ukraińskim, ale Rosja rekrutuje teraz bojowników, rezerwistów, poborowych i najemników, aby "przewyższyć liczebnie" siły ukraińskie.

- Używają terroru, by nas złamać, złamać naszą wiarę w zwycięstwo Ukrainy, jestem przekonany, że im się to nie uda - mówił prezydent.

Zwracając się do mieszkańców Mariupola, Zełenski powiedział, że siły ukraińskie zagwarantują zawieszenie broni wzdłuż korytarza ewakuacyjnego, aby umożliwić dostawy i ułatwić ewakuację ludności cywilnej.

Czytaj więcej

Putin rozmawiał z Scholzem i Macronem o "zakończenia wojny w Ukrainie"

Słowa prezydenta pojawiły się po tym, jak w środę rosyjska armia przeprowadziła nalot na szpital położniczy i dziecięcy w Mariupolu. W ataku zginąć miały 3 osoby, w tym dziecko.

Zełenski przekazał również, że od początku inwazji zginęło około 1300 ukraińskich żołnierzy. Dodał, że zespoły negocjacyjne z Kijowa i Moskwy zaczęły omawiać konkretne tematy, a nie wymieniać się żądaniami.

Zaapelował do Zachodu o większe zaangażowanie w rozmowy między obiema stronami konfliktu.