Zełenski mówił brytyjskim parlamentarzystom, jak wygląda życie w brutalnie zaatakowanej przez Rosję Ukrainie, o tym, do czego doprowadziły rosyjskie wojska: do śmierci setek cywilów, w tym 50 dzieci, do katastrofy humanitarnej w ukraińskich miastach, gdzie dziecko zmarło z odwodnienia.
O strzałach do ewakuowanych cywilów, o ostrzeliwaniu elektrowni atomowych. Przyznajcie wreszcie, że Rosja to państwo-terrorysta - mówił.
Tłumaczył, że Ukraińcy nie chcieli tej wojny, ale muszą ją prowadzić, bo nie oddadzą tego, co mają najcenniejszego - samą Ukrainę.
- Tak jak wy nie chcieliście stracić ojczyzny, gdy podczas II wojny światowej zaatakowały was Niemcy - mówił ukraiński prezydent.
Dodał, że Ukraina stała się obecnie jedną wielką armią. - Znacie słowa waszego Szekspira: "Być albo nie być?". My to pytanie zadaliśmy sobie 13 dni temu. Dziś już jesteśmy pewni, że wybieramy "być".
Zełenski apelował do Wielkiej Brytanii o wzmacnianie, wspólnie z innymi państwami, sankcji wobec Rosji-terrorystki.
- Zróbcie, co tylko możecie. To, co powinniście robić i to do czego zobowiązuje was wielkość i historia waszego kraju - powiedział prezydent Ukrainy. - A my się nie poddamy. Będziemy walczyć do końca.
Wystąpienie Zełenskiego zostało nagrodzone owacjami na stojąco.