"Dane wywiadowcze wskazują, że jednostki i żołnierze sił zbrojnych Ukrainy opuszczają zajmowane pozycje, porzucają broń" - pisze rosyjski resort obrony w wydanym komunikacie.
Czytaj więcej
Przedstawiciel biura ukraińskiego prezydenta, kpt. Ołeksij Arestowycz, zrelacjonował „Rzeczpospolitej” obecną sytuację na Ukrainie.
Ministerstwo obrony Rosji podaje też, że jednostki sił zbrojnych Ukrainy, które porzucą broń "nie będą obiektem uderzeń".
Komunikat rosyjskiego resortu obrony jest niezgodny z informacjami przekazanymi "Rzeczpospolitej" przez przedstawiciela biura prezydenta Ukrainy, który podkreśla, że Ukraińcy stawiają opór agresorowi. Reuters umieścił też nagranie ukraińskich czołgów na ulicach Mariupolu, gdzie ukraińska armia ma zajmować pozycje obronne.
Resort obrony Rosji podaje też, że rosyjskie siły nie atakują ukraińskich miast.
"Nic nie zagraża cywilom" - podaje rosyjskie ministerstwo obrony. Tymczasem MSW Ukrainy podaje, że w wyniku rosyjskich ataków zginęło już osiem osób.