- Nigdy nie jest za późno, aby nie atakować i dlatego nadal wzywamy Rosję do wycofania się, deeskalacji i zaangażowania w wysiłki dyplomatyczne mające na celu znalezienie rozwiązania sytuacji - powiedział Stoltenberg w Brukseli.

Szef NATO powtórzył, po przywódcach UE i USA, że jeśli Rosja zdecyduje się na atak na Ukrainę, dotkną ją jeszcze ostrzejsze sankcje i będzie miała do zapłacenia "jeszcze wyższą cenę". Wyraził zadowolenie z decyzji państw Zachodu dotyczących nałożenia dotkliwych restrykcji na Moskwę.

Stoltenberg potępił kroki Rosji wezwał ją  do wycofania wojsk i powrót na drogę dyplomacji w rozstrzyganiu konfliktu na wschodzie Ukrainy. Uważa, że Rosja ponownie zaatakowała kraj już raz, w 2014 roku i teraz najechała go ponownie.

Czytaj więcej

Rosja uznaje niepodległość republik w Donbasie w granicach całych obwodów

Jednocześnie zapewnił, że sojusznicy zapewnią sprzęt, który pomoże Ukrainie bronić się przed Rosją, oraz utrzymanie stabilności finansowej kraju,

Szef NATO potępił zajęcie wschodnich republik Ukrainy i zapewnił, że zjednoczone państwa NATO rozmieściły na wschodniej flance sojuszu tysiące żołnierzy i sprzęt "w wysokiej gotowości", zwłaszcza że wszystko wskazuje na to, że Rosja jest jednak zdecydowana na atak na Ukrainę "w pełnej skali".