"W związku z rosnącym napięciem i niestabilną sytuacją bezpieczeństwa w południowo-wschodniej Ukrainie MSZ odradza wszelkie podróże do obwodów charkowskiego, dniepropietrowskiego, donieckiego, ługańskiego, połtawskiego, sumskiego, zaporoskiego, chersońskiego, mikołajowskiego, odeskiego, miasta Sewastopol i Autonomicznej Republiki Krymu" - przekazało w sobotę Ministerstwo Spraw Zagranicznych.

Jak wskazuje MSZ, "w obwodach donieckim i ługańskim nie słabnie napięcie, utrzymuje się poważne zagrożenie dla ludności cywilnej, siły wojskowe prowadzą operację wojskową. MSZ wzywa obywateli RP, aby natychmiast opuścili pozostające poza kontrolą władz ukraińskich części obwodów donieckiego i ługańskiego oraz terenów przyległych do linii rozgraniczenia. Pod żadnym pozorem nie wolno podróżować na te tereny. Na tym obszarze nie zapewniamy obywatelom polskim pomocy konsularnej. Ze względu na aneksję przez Rosję Półwyspu Krymskiego (Autonomiczna Republika Krymu i Sewastopol) oraz wynikający z tego brak możliwości zapewnienia obywatelom polskim przebywającym na Krymie pomocy konsularnej, w mocy pozostają zalecenia jego opuszczenia oraz powstrzymania się od podróżowania na te tereny".

Zaapelowano, by osoby, które przebywają w obwodach zagrożonych konfliktem, opuściły ten teren wykorzystując dostępne środki transportu.

W sobotę wieczorem sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg poinformował, że sojusz spodziewa się rosyjskiego ataku na pełną skalę. Potwierdzałoby to słowa prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, który przekazał, że działania rosyjskiej armii mogą objąć Kijów.

Czytaj więcej

Szef NATO: Wszystko wskazuje na "pełny atak" Rosji na Ukrainę