Rzecznik izraelskiej armii odmówił komentarza w sprawie doniesień o ataku powietrznym, o którym informują syryjskie media.

Z informacji podawanych przez stronę syryjską wynika, że w ataku tym zginął jeden żołnierz syryjskiej armii, a pięciu innych zostało rannych.

Izrael potwierdza jednak, że przeprowadził kontruderzenie na cele w Syrii, w odpowiedzi na wystrzelenie pocisku przeciwlotniczego w stronę Izraela, co wywołało alarm rakietowy w części Izraela i na Zachodnim Brzegu. Wystrzelony przez Syrię pocisk miał eksplodować w powietrzu.

"W odpowiedzi na wystrzelenie pocisku przeciwlotniczego, izraelskie siły obronne zaatakowały baterie rakiet ziemia-powietrze oraz radar wykorzystany do zaatakowania izraelskich sił powietrznych" - poinformowała izraelska armia na Twitterze.

Atak na syryjskie baterie rakietowe miał zostać przeprowadzony z terenu okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan

Syryjska telewizja informowała, że wcześniej syryjska obrona przeciwlotnicza strąciła nad Damaszkiem pewną liczbę rakiet wystrzelonych przez izraelskie lotnictwo.

Atak na syryjskie baterie rakietowe miał zostać przeprowadzony z terenu okupowanych przez Izrael Wzgórz Golan. Według syryjskiej telewizji państwowej część rakiet wystrzelonych w czasie tego ataku również została strącona.

Wcześniejszy atak z powietrza miał zostać przeprowadzony z przestrzeni powietrznej nad Libanem.

Autopromocja
Subskrybuj nielimitowany dostęp do wiedzy

Unikalna oferta

Tylko 5,90 zł/miesiąc


WYBIERAM

Izrael przeprowadza regularne ataki z powietrza na cele w Syrii związane z obecnością w tym kraju sił z Iranu oraz Hezbollahu - sojuszników prezydenta Baszara el-Asada w wojnie domowej, która toczy się w Syrii od 2011 roku. Izrael obawia się, że Iran wykorzysta konflikt wewnętrzny w Syrii do uczynienia z tego kraju przyczółka do przyszłego ataku na Izrael.