Rakieta wystrzelona ze Strefy Gazy została przechwycona przez tzw. Żelazną Kopułę, czyli izraelski system obrony przeciwrakietowej.

Niedziela była czwartym dniem z rzędu, gdy z terytorium Strefy Gazy wystrzelono rakietę w stronę Izraela - zauważa "Jerusalem Post". Rakieta wystrzelona tego dnia była piątą rakietą wystrzeloną w stronę Izraela od zakończenia majowego konfliktu między Izraelem a Hamasem.

Czytaj więcej

Pocisk wystrzelony przez syryjską obronę przeciwlotniczą
Syryjskie media: Izrael zaatakował cele w pobliżu Damaszku

Izrael w poniedziałek nad ranem zaatakował cztery posterunki wojskowe Hamasu, a także obiekty treningowe, magazyny z bronią i podziemne tunele wykorzystywane przez Hamas - podaje izraelska armia.

W ataku na cele w Strefie Gazy brały udział izraelskie myśliwce.

Jak podaje "Jerusalem Post" eksplozje były słyszane w północnej i południowej części Strefy Gazy. Źródła palestyńskie podają o ataku na cele w mieście Rafah.

W rejonie Rafah samoloty izraelskie miały zostać ostrzelane z broni maszynowej.

Izraelskie lotnictwo miało też zaatakować cele w rejonie Bajt Lahija, Chan Junus i Deir al Balah.

Izrael atakował cele w Strefie Gazy również w sobotę co było również następstwem wystrzelenia z terytorium enklawy rakiety w stronę Izraela. W niedzielę szef sztabu izraelskiej armii, Awiw Kochawi, mówił, że izraelskie siły zbrojne będą "chronić granicy ze Strefą Gazy i nie zaakceptują żadnego naruszenia izraelskiej suwerenności". Ostrzegł też, że jeśli Hamas doprowadzi do eskalacji konfliktu "zapłaci wysoką cenę".