Przywódcy talibów rozkazali bojownikom, by powstrzymali się od przemocy w Kabulu. Mają umożliwić bezpieczne przejście każdemu, kto zdecyduje się opuścić stolicę. Kobiety mają udać się na tereny chronione. "Nie chcemy, by choć jeden niewinny afgański cywil został ranny lub zabity, gdy przejmiemy władzę, ale nie ogłosiliśmy zawieszenia broni" - przekazano.

Talibowie zapowiedzieli, że nie planują zdobycia stolicy Afganistanu "siłą". Bojownicy otrzymali polecenie, by pozostali przy bramach stolicy i nie wkraczali do miasta.

W niedzielę rano rozpoczęła się ewakuacja ambasady Stanów Zjednoczonych. Poinformowano, że pracownicy placówki prowadzą działania z lotniska. W stolicy pozostanie mniej niż 50 pracowników ambasady.

Amerykanie poinstruowali inne ambasady w Kabulu, by "działały z ograniczonym personelem"

Czytaj także:

Przewaga talibów obnaża porażkę Amerykanów w Afganistanie

Żołnierze Afganistanu uciekają z kraju. Zatrzymano grupę

Niemcy przygotowują się do ewakuacji z Afganistanu

NATO ogłosiło, że członkowie personelu Unii Europejskiej zostali przeniesieni w bezpieczne, nieokreślone miejsce na terenie miasta.

Nad ranem talibowie przejęli kontrolę nad miastem Dżalalabad na wschodzie kraju. W sobotę zdobyli Mazar-i-Szarif na północy kraju. Oznacza to, że Kabul jest ostatnim miastem Afganistanu, które jest pod kontrolą władze.