W ostatnich miesiącach talibowie zajęli kilkanaście powiatów i przejść granicznych zagrażając kilku stolicom prowincji, w tym Heratowi na zachodzie i Kandaharowi na południu.

Ofensywa talibów ma miejsce w czasie, gdy Afganistan opuszczają żołnierze USA i innych państw NATO.

W ostatnich dniach ataki talibów zintensyfikowały się - nastąpiło to w czasie, gdy Amerykanie ogłosili, że zakończą wycofywanie wojsk z Afganistanu do końca sierpnia.

W Kunduz talibowie zajęli kluczowe budynki administracji - siły wierne władzom w Kabulu kontrolują jeszcze lotnisko i bazę wojskową - poinformował przedstawiciel lokalnych władz.

Zamieszkane przez 270 tysięcy osób miasto Kunduz ma strategiczne znaczenie - zdobycie go otworzyłoby talibom drogę do bogatych w surowce prowincji północnych.

Rzecznik talibów, Zabihullah Mujahid twierdzi, że ich siły zbliżają się do lotniska w Kunduz.

Talibowie mieli też zająć budynki rządowe w mieście Sar-e Pul.

W piątek talibowie po raz pierwszy od lat przejęli kontrolę nad stolicą afgańskiej prowincji, po tym jak zajęli miasto Zaranj w prowincji Nimroz.