Wznowienie prac przez obiekt jądrowy udowadnia niepowodzenie drugiego szczytu między prezydentem USA Donaldem Trumpem i północnokoreańskim przywódcą Kim Dzong Unem w Hanoi pod koniec lutego. Rozmowa dotyczyła postępów w denuklearyzacji Korei Północnej.

Centrum Studiów Strategicznych i Międzynarodowych w Waszyngtonie stwierdziło w raporcie, że zdjęcia satelitarne północnokoreańskiego obiektu jądrowego w Jongbjon z 12 kwietnia pokazały pięć specjalistycznych wagonów kolejowych w pobliżu zakładu wzbogacania uranu i laboratorium radiochemii.

Zdaniem think tanku może to świadczyć o transporcie materiałów radioaktywnych. - W przeszłości te specjalistyczne wagony kolejowe wydają się być związane z przemieszczaniem materiałów radioaktywnych lub prowadzonym przetwarzaniem - przekazano.

Departament Stanu USA odmówił skomentowania tych doniesień. 

W ciągu ostatniego roku Trump dwukrotnie spotkał się z Kim Dzong Unem. Prezydent USA próbował przekonać Koreańczyków do porzucenia programu jądrowego, który stanowi zagrożenie dla jego kraju.

Ostatnie rozmowy upadły, gdy odrzucono propozycję Trumpa dotyczącą zniesienia sankcji na Koreę Północną w zamian za przekazanie całego arsenału jądrowego.

Kim utrzymuje, że jego kraj przerwał testy w 2017 roku, jednak amerykańscy urzędnicy twierdzą, że władze w Pjongjangu nadal produkują materiały rozszczepialne, które mogą być wykorzystywane do produkcji bomb.

Przywódca Korei Północnej liczy na kolejne spotkanie z Trumpem. Zapowiedział już, że oczekuje "większej elastyczności" ze strony władz USA.