Reklama

Wybory samorządowe: Adamowicz welcome to

Z uwagą wysłuchałem apelu Lecha Wałęsy do Pawła Adamowicza, by nie kandydował na prezydenta Gdańska. I może nawet bym się z nim zgodził, gdybym miał pewność, że Wałęsa wie, o co w wyborach samorządowych może chodzić.
Wybory samorządowe: Adamowicz welcome to

Foto: Fotorzepa/ Piotr Guzik

Bo scenariusze na jesienne wybory mogą być dwa.

Pierwszy – to frontalna konfrontacja rządzącej partii z jej partyjnymi (niekoniecznie parlamentarnymi) przeciwnikami. W tej logice naprzeciw Prawa i Sprawiedliwości stają połączone (lub nie) siły Platformy, Nowoczesnej, PSL, SLD, Razem itp. Dochodzi do wielkiego przeciągania liny, którego stawką jest – na wypadek sukcesu opozycji – zgrabna uwertura do przyszłorocznych wyborów europejskich i parlamentarnych. Na wypadek klęski zaś wyświetlający się na czerwono alert: „terrain ahead, czas na zmiany”.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama