Takie wnioski płyną z postanowień szczytu przywódców Unii Europejskiej, który kończy się w Brukseli. Jako sukces odtrąbiono, że przedłużono dotychczasowe sankcje gospodarcze i personalne.UE podjęła decyzję jednomyślnie, ekscytował się przewodniczący Rady Europejskiej Donald Tusk (tak jakby mogła podjąć niejednomyślnie). Trąbili i przywódcy, którzy w żadnym wypadku nie powinni przymykać oka na kolejny etap rosyjskiej agresji na Wschodzie - w tym premier Polski Mateusz Morawiecki.
Tego kolejnego etapu agresji Rosja dokonała pod koniec listopada, atakując ukraińskie okręty w Cieśninie Kerczeńskiej i przechwytując ukraińskich marynarzy jako jeńców wojennych.