Poniedziałek
Armia zatroskanych losem ludzi specjalnej troski rośnie każdego dnia. “Nie ma w Polsce osoby publicznej, która byłaby otoczona taką troską jak pozostający na stanowisku szefa CBA Mariusz Kamiński” – tymi słowami Janina Paradowska dołącza na łamach “Polski” do pochylających się z troską nad szefem agencji. Skądinąd ciekawe, jak długo dziennikarka “Polityki” wytrzymałaby, gdyby została otoczona taką troskliwą opieką, jaką jest otoczony Kamiński.
Wtorek
Z kolei Marcin Wojciechowski w “Gazecie Wyborczej” nie jest w stanie ukryć swej troski o głowę państwa. “Prezydentura Kaczyńskiego staje się niezrozumiała nawet dla ludzi, którzy głosowali na niego niespełna dwa i pół roku temu. Lech Kaczyński poniesie za to najpewniej srogą polityczną karę w przyszłych wyborach prezydenckich (…). Ale piszę te słowa bez satysfakcji” – wyjawia, zdradzając głęboki poziom zatroskania.
Środa
A w “Polityce” wielkie zatroskanie komisją weryfikacyjną WSI, a zwłaszcza jej szefem Janem Olszewskim. “Olszewskiego powinni teraz przesłuchać prokuratorzy, istnieją jednak obawy, czy uda im się w ogóle nawiązać z nim jakikolwiek kontakt, skoro od dawna nie udaje się to kontrwywiadowi”. Zatroskani pomogą?
Czwartek
Natomiast Jarosław Kaczyński stał się obiektem troski Moniki Olejnik, która w zamieszczonym w “Dzienniku” liście otwartym do prezesa PiS wyznała: “Szanuję Pana i uważam za wybitnego polityka, ale Pan mi nie daje szansy ze sobą porozmawiać, a co za tym idzie, odpowiedzieć na moje pytania i przekonać do swoich racji”. To dopiero szczyt troskliwości.
Piątek
No i stało się. Łukasz Warzecha okazał w “Fakcie” troskę o Donalda Tuska: “Mnie to nawet żal pana premiera (…). Jak tak dalej pójdzie, to pan premier do wyborów prezydenckich tak się zużyje, że nie tylko przegra z Lechem Kaczyńskim – co już jest niełatwe – ale nawet z Maciejem Giertychem”.
Ciekawe, kogo troskliwi opiekunowie wpiszą na listę ludzi specjalnej troski w nadchodzącym tygodniu. Innymi słowy: kto powinien się obawiać, żeby się o niego nie zatroszczono na śmierć.