Reklama

Michał Szułdrzyński: Wirus obnażył teoretyczne państwo

Z jednej strony widzimy nadludzki wysiłek lekarzy, pielęgniarek i personelu medycznego, a do tego przykłady niezwykłej solidarności obywatelskiej. Z drugiej strony – ospałe państwo i stojący nad przepaścią system ochrony zdrowia.
Michał Szułdrzyński: Wirus obnażył teoretyczne państwo

Foto: AFP

Reklama

Do niedawna z rozmów z lekarzami wyłaniał się obraz państwa, które jeśli zawiedzie w sprawie koronawirusa, to na poziomie powiatów. Premier i minister zdrowia wraz z szefem Głównego Inspektoratu Sanitarnego mogą wprowadzić najlepsze nawet zasady działania, ale to nie uleczy na szczeblu lokalnym zapuszczonej od 30 lat służby zdrowia.

Dziś sytuacja jest jeszcze bardziej dramatyczna. Szpitale, chcąc dokupić sprzęt – formalnie są na to pieniądze – odsyłane są od Annasza do Kajfasza. Zamówienia krążą między Agencją Rezerw Materiałowych a urzędami wojewódzkimi i marszałkowskimi (te są często w konflikcie z wojewodami), po drodze giną dokumenty, czas mija, a pieniądze na respiratory i inne urządzenia albo nie są wykorzystane, albo są trwonione. I mowa tu o poziomie nie powiatów, ale miast wojewódzkich odpowiedzialnych za stworzenie pierwszej linii frontu walki z wirusem.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama