Reklama

Inwazja lefebrystów

Lefebryści są wszędzie – ogłasza w „Polityce" Adam Szostkiewicz. A dokładniej „Lefebryści i ich sojusznicy". To, że Polska nie zadrżała rażona gromem ostatniej decyzji Benedykta XVI, dowodzi tylko, że zaraza jest powszechna.

Do jednego lefebrystycznego worka publicysta wrzuca wszystkich, których nie lubi. Co gorsza, owe szwarccharaktery ośmielają się publicznie pisać i mówić o Kościele. Szostkiewicz rwie szaty, ubolewając, że siła „środowisk umiarkowanych" w Kościele jest minimalna wobec takich gigantów medialnych jak Dariusz Karłowicz, Grzegorz Górny czy Paweł Milcarek.

A co z „Tygodnikiem Powszechnym", „Więzią", „Znakiem", rubryką „Arka Noego" w „Gazecie Wyborczej" czy kanałem TV Religia? Co z felietonami Szymona Hołowni w „Newsweeku"? Owszem są, ale giną w natłoku kryptolefebrystów.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama