Pierwszym i najważniejszym argumentem była pandemia i narzucone w związku z nią obostrzenia w życiu publicznym, które wykluczyły równe warunki kampanii. Potem dołączyły kolejne zdarzenia, jak choćby skrajnie nierealistyczna procedura wyborcza, powierzona Poczcie Polskiej, która w tak krótkim terminie do wyborów nie mogła się przygotować. Trudno też nie wspomnieć o zasadniczych wątpliwościach konstytucyjnych, zarówno co do form nowelizacji prawa wyborczego, czy samych jego zapisów powierzających obowiązki PKW organowi administracji publicznej i indywidualnemu przedsiębiorstwu.