Na szczęście dzięki troskliwości stronnictwa 13 lat temu ojcem województwa został ten dbający o oświecenie Mazowszan ludowiec. I ochoczo włączył się w dzieło „podnoszenia świadomości społecznej".
Marszałek Struzik nie boi się żadnego tematu. A to przypominał o niebezpieczeństwach czyhających na młodzież, dzieci i starców nad wodą, a to walczył ?o bezpieczeństwo na drogach. Mazowszanie mogli regularnie oglądać jego troskliwe oblicze w telewizorach. Ostatnio na przykład lokalna telewizja niemal dwieście razy powtarzała spot, na którym Adam Struzik wyjaśniał, co zrobić, jeśli zużyją się nam baterie tudzież rozładują akumulatory. Cóż więc byśmy zrobili bez marszałka?