Szczerze mówiąc, jest w sytuacji tragicznej – na długie lata znalazła się poza wymarzonym przez te miliony Zachodem.
Niestety, najwyraźniej ma w tym swój udział i Polska, która najbardziej zagrzewała Ukraińców do walki, wytyczała rozkład jazdy na Zachód, pokrzykiwała: „jesteśmy z wami". Teraz zaś godzi się na pozostawienie ich kraju w sferze wpływów rosyjskich w zamian za wzmocnienie polskiego bezpieczeństwa – co ma nastąpić dzięki pojawieniu się w Polsce kilku tysięcy zachodnich żołnierzy (choć na razie nie jest to pewne).