Przedstawiane dziś przez „Rzeczpospolitą" wyniki smoleńskiego sondażu świadczą przede wszystkim o zdrowym rozsądku Polaków. Jedynie 14 proc. badanych jest zdania, że przyczyną tragedii 10 kwietnia 2010 r. był zamach. W dodatku aż ?48 proc. uważa, że katastrofa była wynikiem wypadku.
To zła wiadomość dla polityków, ekspertów i publicystów, którzy z udowadniania, że pasażerowie tupolewa zostali celowo zamordowani, uczynili główne pole swojej działalności. Jeśli 100-procentową pewność co do ich tez ma jedynie kilkanaście procent Polaków, to albo są oni mało przekonywający, albo tezy te nie wytrzymują krytyki. Warto tu zwrócić uwagę, że niemal dwukrotnie mniej jest pewnych, że doszło do zamachu, niż tych, którzy deklarują poparcie dla Prawa i Sprawiedliwości (PiS ma w sondażach około 30 proc. poparcia).