Reklama

Tomasz Krzyżak: Miał dostać abp Jędraszewski, a oberwało się też Janowi Pawłowi II

Wiele środowisk jest mocno uprzedzonych do arcybiskupa Marka Jędraszewskiego. W wielu sprawach można się z nim nie zgadzać, ale czasem krytyka jego osoby staje się tylko sztuką dla sztuki. Szczególnie, gdy bazuje na informacjach szczątkowych.
Można się z abp. Markiem Jędraszewskim (na zdjęciu) nie zgadzać, można go za wiele działań krytykowa

Można się z abp. Markiem Jędraszewskim (na zdjęciu) nie zgadzać, można go za wiele działań krytykować, ale krytyka pozbawiona podstaw merytorycznych jest krytyką wyłącznie dla samej krytyki.

Foto: PAP/Łukasz Gągulski

Pojawił się w mediach list, jaki arcybiskup krakowski Marek Jędraszewski wysłał do proboszcza parafii mariackiej w Krakowie ks. Dariusza Rasia. W liście znalazło się wezwanie do złożenia urzędu z powodu „nieudolności” i „nieużyteczności”. Liczni komentatorzy błyskawicznie orzekli, że list to klasyczna kościelna „nowomowa”, że arcybiskup Krakowa robi czystki w diecezji, bo przecież niedługo odchodzi na emeryturę i musi znaleźć dobre (czytaj: bogate) parafie dla swoich zaufanych. Jeszcze bardziej liczni internauci wylali z tego powodu mnóstwo hejtu na abp. Jędraszewskiego uznając, że „złym człowiekiem będąc” usiłuje zniszczyć Bogu ducha winnego księdza.

Pozostało jeszcze 92% artykułu

-50% na pakiet subskrypcji RP.PL z NYT!

Skorzystaj z wiosennej promocji i ciesz się dwoma dostępami do najbardziej zaufanych źródeł informacji.

Promocja dotyczy rocznej subskrypcji pakietu RP.PL z The New York Times.

Kliknij i przejdź do szczegółów

Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama