Reklama

Bogusław Chrabota: Wyciągnijmy wnioski z wyroku na zabójcę Pawła Adamowicza

Z perspektywy społecznej ważne jest, by wyrok skazujący zabójcę Pawła Adamowicza był napomnieniem i ostrzeżeniem; byśmy właściwie zrozumieli jego przesłanie: demokracja ma być gwarantem wspólnych wartości, a nie ścieżką do nienawiści.
Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Łodzi Hanna Zdanowska oraz prezydent Sopotu J

Prezydentka Gdańska Aleksandra Dulkiewicz, prezydentka Łodzi Hanna Zdanowska oraz prezydent Sopotu Jacek Karnowski składają kwiaty przed tablicą pamięci prezydenta Pawła Adamowicza w trzecią rocznicę jego śmierci, 13 stycznia

Foto: PAP/Marcin Gadomski

Przewodnicząca składu orzekającego w sprawie o zabójstwo Pawła Adamowicza, sędzia Aleksandra Kaczmarek, mówiąc przy odczytywaniu wyroku, że Stefan W. „popełnił zbrodnię bez precedensu w historii Polski od czasu dwudziestolecia międzywojennego”, słusznie przywołała historię. Zbrodnia ta niestety miała precedens, a ten odnosi się do morderstwa w grudniu 1922 r. prezydenta Gabriela Narutowicza.

Analogii jest na nasze nieszczęście bardzo wiele; grunt dla obu zbrodni przygotowały media, a zabójcą powodowała osobista nienawiść do polityków. Jeszcze gorsze były następstwa tej pierwszej zbrodni; o ile w pierwszej chwili wstrząsnęła klasą polityczną młodego państwa, o tyle na dłuższą metę nikt nie wyciągnął z niej wniosków. Dzieje II Rzeczypospolitej pełne były agresji, brutalności, politycznych mordów, a nawet doświadczyły zamachu stanu.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama