Piątek trzynastego okazał się szczęśliwy dla dwóch liderów z nazwy zjednoczonej prawicy – Mateusza Morawieckiego i jego największego rywala Zbigniewa Ziobry. Premierowi udało się doprowadzić do przegłosowania w Sejmie ustawy zmieniającej mechanizmy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów według zasad ustalonych wspólnie z Komisją Europejską.
W bezprecedensowym wpisie na Twitterze komisarz KE Dieder Reynders wprost ustawę pochwalił – w wersji, w jakiej została złożona w Sejmie – ogłaszając, że jej przyjęcie będzie istotnym krokiem na rzecz uruchomienia KPO dla Polski. To związało ręce sejmowej opozycji i sprawiło, że Donald Tusk ogłosił, że nie przyłoży ręki do odrzucenia tej ustawy. W efekcie przygniatająca większość posłów klubu Koalicji Obywatelskiej wstrzymała się od głosu, podobnie jak Lewicy i PSL.