Reklama

Michał Szułdrzyński: Po głosowaniu ustawy o KPO koalicja trwa. I trwa mać

W głosowaniu nad ustawą umożliwiającą odblokowanie KPO interesy Matusza Morawieckiego i Zbigniewa Ziobry nie mogłoby być bardziej sprzeczne. Ale nie doprowadzi to do końca tej dziwacznej koalicji. Obie strony czerpią z władzy zbyt wiele korzyści.
Google Ustaw „Rzeczpospolitą” jako swoje ulubione źródło informacji w Google
I Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro mogą czuć się zwycięzcami głosowania w piątek 13 stycznia. Ch

I Mateusz Morawiecki i Zbigniew Ziobro mogą czuć się zwycięzcami głosowania w piątek 13 stycznia. Choć głosowali dokładnie odwrotnie

Foto: Fotorzepa/ Jerzy Dudek

Reklama
Reklama
Reklama

Piątek trzynastego okazał się szczęśliwy dla dwóch liderów z nazwy zjednoczonej prawicy – Mateusza Morawieckiego i jego największego rywala Zbigniewa Ziobry. Premierowi udało się doprowadzić do przegłosowania w Sejmie ustawy zmieniającej mechanizmy odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów według zasad ustalonych wspólnie z Komisją Europejską.

W bezprecedensowym wpisie na Twitterze komisarz KE Dieder Reynders wprost ustawę pochwalił – w wersji, w jakiej została złożona w Sejmie – ogłaszając, że jej przyjęcie będzie istotnym krokiem na rzecz uruchomienia KPO dla Polski. To związało ręce sejmowej opozycji i sprawiło, że Donald Tusk ogłosił, że nie przyłoży ręki do odrzucenia tej ustawy. W efekcie przygniatająca większość posłów klubu Koalicji Obywatelskiej wstrzymała się od głosu, podobnie jak Lewicy i PSL.

Czytaj dalej już od 9,90 zł (zamiast 39 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • codzienne wiadomości, wartościowe komentarze i opinie na serwisie
  • pogłębione reportaże i publicystyka w Plusie Minusie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama