Bogusław Chrabota: Objazdowy cyrk prezesa

Standaper? Prowokator? Czy tylko gaduła? Polska mierzy się ze słowotokiem wędrującego po kraju Jarosława Kaczyńskiego, otwierając zbiorową gębę ze zdziwienia.

Publikacja: 06.11.2022 20:55

Bogusław Chrabota: Objazdowy cyrk prezesa

Foto: PAP/Tomasz Waszczuk

Indywidualne reakcje są też dość podobne. Co chwila ktoś – szukający wyjaśnień – pyta: co to za brednie? Odpowiadam wtedy grzecznie, że używa niewłaściwego terminu. Bo w przypadku opowiastek przywódcy PiS to żadne „brednie”, tylko polityczna, zapewne gruntownie przemyślana i zamierzona narracja. Nie wszyscy w to wierzą. Bo w istocie trudno zrozumieć, po co prezes obraża Bośniaków, Serbów i Chorwatów, sugerując, że podczas ich krwawej, bratobójczej wojny „trochę strzelali, trochę tańczyli”? Co ma naprawdę na myśli, bo to zapewne nie skrajne lekceważenie kwestii klimatycznych, gdy namawia do palenia w piecach „wszystkim, poza oponami”. Albo sugeruje, że regiony dewastowane przez dekady wydobyciem i spalaniem węgla brunatnego są OK: „to się pali, to dymi… jakoś ludzie tam żyją”.

Czytaj więcej

Kaczyński odniósł się do swoich słów o alkoholizmie. „Każdego dnia coś nowego wymyślają”

Ostatnio prezes jest w wyjątkowo dobrej formie. Wypowiada się na każdy temat. O Robercie Lewandowskim, iż wolałby, żeby ten „grał w Legii Warszawa, na przykład…”. O telewizji TVN, że nie dokończono pracy nad ograniczeniami jej nadawania, bo to „Amerykanie bronią TVN-u”. I w ogóle: „dlaczego tak jest, to my nie jesteśmy w stanie zrozumieć, bo przecież TVN został stworzony przez zwykłą agenturę sowiecką w Polsce”.

Czytaj więcej

Zuzanna Dąbrowska: Świat wspomnień Prezesa, czyli pijane Polki nie rodzą dzieci

Dostało się Lewandowskiemu (pewnie już negocjuje z Legią zmianę barw klubowych), dostało Serbom i Chorwatom, tradycyjnie dostało się Niemcom, opozycji i TVN-owi, przyszedł czas na kobiety. To najnowsza maksyma prezesa: „jeżeli na przykład utrzyma się taki stan, że do 25. roku życia dziewczęta, młode kobiety, piją tyle samo co ich rówieśnicy, to dzieci nie będzie”. No tak, chlają, potem trzeźwieją, i znowu. Trudno, żeby miały czas i ochotę na podnoszenie wskaźnika demografii. Tak myśli prezes. A jego elektorat boki zrywa.

Gdzieś tam w Warszawie ktoś się tymi słowami przejmuje, ale to Warszawa. Wiadomo jaka; najmniejszy w Polsce wskaźnik dzietności! Barłóg opozycji pod rządami Trzaskowskiego. Tam, gdzie dominuje elektorat PiS, takie słowa przechodzą jak bułka z masłem. Prezes się cieszy, prezes żartuje, więc jest w dobrej formie. Przy okazji można by się zastanowić, co musiałby powiedzieć, żeby elektorat się od niego odwrócił? Trudno to sobie wyobrazić; nawet gdyby nagle wyznał miłość braterską do Tuska, elektorat przyjąłby to z uśmiechem. Cóż, taki mamy klimat.

Ludzie w kręgu PiS naprawdę wierzą, że „nie ma na świecie wielu mądrzejszych niż…” Jarosław Kaczyński. Prezes jest dla nich wyrocznią. A dla partii gwarantem stałego poparcia. Mogłoby się palić i walić. W sklepach brakować cukru i chleba. Inflacja mogłaby sięgać 1000 procent. A PiS, co pokazuje najnowszy sondaż IBRiS, wciąż miałoby to samo 30-procentowe poparcie. A może jednak nie? Warto to przemyśleć.

Indywidualne reakcje są też dość podobne. Co chwila ktoś – szukający wyjaśnień – pyta: co to za brednie? Odpowiadam wtedy grzecznie, że używa niewłaściwego terminu. Bo w przypadku opowiastek przywódcy PiS to żadne „brednie”, tylko polityczna, zapewne gruntownie przemyślana i zamierzona narracja. Nie wszyscy w to wierzą. Bo w istocie trudno zrozumieć, po co prezes obraża Bośniaków, Serbów i Chorwatów, sugerując, że podczas ich krwawej, bratobójczej wojny „trochę strzelali, trochę tańczyli”? Co ma naprawdę na myśli, bo to zapewne nie skrajne lekceważenie kwestii klimatycznych, gdy namawia do palenia w piecach „wszystkim, poza oponami”. Albo sugeruje, że regiony dewastowane przez dekady wydobyciem i spalaniem węgla brunatnego są OK: „to się pali, to dymi… jakoś ludzie tam żyją”.

Komentarze
Artur Bartkiewicz: Poseł na dachu, czyli jak wysoko mogliśmy zajść
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Tusk i Sikorski w grze o najwyższe stanowiska w UE? Jeśli ktoś wywróci stolik
Komentarze
Artur Bartkiewicz: Władysław Kosiniak-Kamysz premierem? Dla PiS jest tak zły, że aż dobry
Komentarze
Jędrzej Bielecki: Będą cła na chińskie auta. Unia Europejska wybrała USA kosztem Chin
Materiał Promocyjny
Jaki jest proces tworzenia banku cyfrowego i jakie czynniki są kluczowe dla jego sukcesu?
Komentarze
Michał Szułdrzyński: Donald Tusk i jego aktywność na X – narodowa wspólnota czy narodowa polaryzacja?
Komentarze
Bogusław Chrabota: To będzie zupełnie inny europarlament. Najgorzej wygląda sytuacja w PiS i Konfederacji