Reklama

Andrzej Łomanowski: Sto dni Władimira Putina

Dziesiątki tysięcy zabitych, kilka milionów uciekinierów, kilka miast zrównanych z ziemią - bez sensu i bez celu.
Władimir Putin i Siergiej Szojgu

Władimir Putin i Siergiej Szojgu

Foto: PAP/EPA

W początkowym planie rosyjskiego prezydenta Kijów miał zostać zajęty po trzech dniach „specjalnej operacji wojskowej”. Nawet nie wojny, lecz tylko „operacji” – takiej, jak przeciw czeczeńskim partyzantom na Kaukazie. I nie zdobyta, lecz właśnie zajęta. Zebrano już mnóstwo świadectw tego, że agresorzy oczekiwali powitań z kwiatami na ukraińskiej ziemi.

Po brutalnym przebudzeniu z imperialnych snów teraz Władimirowi Putinowi pozostała tylko wojna na wyczerpanie Ukrainy. Rosja straci w tym roku 10-12 proc. PKB, ale Ukraina – ponad jedną trzecią. Lecz słabości gospodarczej nie towarzyszy słabość militarna. Ukraińska armia stawia zajadły opór, a teraz jeszcze też tu i ówdzie przechodzi do kontrataków.

Pozostało jeszcze 82% artykułu

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama