Reklama

Andrzej Łomanowski: Rosja w pułapce

Prezydent Putin stał się zakładnikiem własnych mitów. Święto Zwycięstwa, czyli 9 maja, wymaga właśnie zwycięstwa, tymczasem wojna w Ukrainie jest jego wielką klęską.
Andrzej Łomanowski: Rosja w pułapce

Foto: AFP

To obecny rosyjski przywódca uczynił z 9 maja główne święto Rosji. Stalin skasował uroczyste obchody już w trzy lata po wojnie (choć pozostawił „dzień świąteczny pracujący”). Dopiero Leonid Breżniew zaczął czcić Dzień Zwycięstwa wielką paradą wojskową na placu Czerwonym. Prawda, zrobił to tylko raz, w 20. rocznicę zakończenia wojny, ale za to 9 maja stał się znów „dniem świątecznym niepracującym”.

Dopiero za rządów Putina wojsko co roku zaczęło paradować w centrum Moskwy. Uroczyste obchody były jednym z najważniejszych elementów nowej ideologii państwowej. Mieszaniny imperializmów i mesjanizmów – carskiego oraz sowieckiego. Co roku miały udowadniać, że Rosja jest wyjątkowym państwem, obdarzonym wyższością moralną nad całym światem – bo w 1945 roku Moskwa pokonała nazizm będący zagrożeniem dla całego świata. Stąd miały płynąć szczególne prawa, jakie Rosja posiada wobec wszystkich (a szczególnie sąsiadów), a które zaprowadziły jej armię na pola Ukrainy.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama