Całkowite zamknięcie drzwi przed uchodźcami z innych kontynentów niedobrze się dla nas skończy. Dziś, jutro i popojutrze.
Dziś, bo występujemy jako główny czarny charakter kryzysu imigracyjnego – nie tylko w oczach Brukseli. Przede wszystkim w krajach, przez które imigranci próbują się dostać do bogatej Europy. Jutro, bo zaraz może przestać chodzić wyłącznie o wizerunek. A zacznie dotyczyć pieniędzy, które dostajemy z Unii. Ci, którzy widzą nas w roli czarnego charakteru, zrobią wszystko, by fundusze dla Polski ograniczyć.