Ponad trzy lata temu powstał film o zastrzeleniu prezydenta George'a W. Busha. Dziełko pod nazwą "Zabić prezydenta" uzyskało pochlebne recenzje w europejskiej prasie. Nieliczni krytycy, którzy wskazywali, że to kuszenie szaleńców do złego, nie przekonali chóru postępowych krytyków wyrażających satysfakcję z upokorzenia prezydenta obwinianego za Irak, Guantanamo i globalne ocieplenie.
W tym samym mniej więcej czasie powstał włoski film "Shooting Silvio". A niedawno rekordy popularności na włoskim Facebooku zaczął bić profil "Zabijamy Berlusconiego". Internauci proponowali zbiórkę pieniędzy na wynajęcie płatnego mordercy lub fantazjowali o zagłodzeniu na śmierć nielubianego premiera – planując transmisję jego powolnej agonii na żywo w telewizji. Aż 300 osób poparło z kolei pomysł, by – bez większych ceregieli – Berlusconiego zabić po prostu szpadlem.
Zabookuj najlepsze treści na wakacje!
Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.
Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.