Reklama

Haszczyński: Pardon, ale Macron nas nie obroni

Europejskie wizje Emmanuela Macrona wywołują zachwyt korespondentów od lat nadających z Brukseli, ale nie unijnych urzędników – powiedział mi w zeszłym roku dyplomata jednego z czołowych zachodnich krajów Unii Europejskiej.
Haszczyński: Pardon, ale Macron nas nie obroni

Foto: AFP

Od tej pory prezydent Francji zdążył jeszcze bardziej zniechęcić wiele państw członkowskich. Jedne o tym mówią głośno, jak Polska. Inne po prostu montują koalicje przeciw jego pomysłom. W czerwcu powstał skupiony wokół Holandii front przeciwników budżetu strefy euro, czyli płacenia na Francję i inne kraje południa, do którego zalicza się 12 państw Wspólnoty.

Problemem wizji Macrona, zarówno tych związanych z finansami, jak i tych dotyczących obrony i bezpieczeństwa, jest to, że mają one służyć Francji, a nie innym krajom. A jeżeli już komuś innemu, to przy okazji albo przez przypadek. Ale nie o wyczekiwanie na korzystne zbiegi okoliczności i nie o zjadanie okruszków z francuskiego stołu (bez znaczenia: widelcem, którym – według ekswiceszefa MON – nauczyliśmy się posługiwać Francuzów, czy też rękami) chodzi przecież w Unii i NATO.

Czytaj dalej bez ograniczeń – kup dostęp w ofercie specjalnej

Teraz miesięczna subskrypcja już od 9,90 zł (zamiast od 19 zł)

Dostęp do treści RP.PL w serwisie i aplikacji:

  • dostęp do wszystkich treści na serwisie RP.PL
  • Plus Minus – treści publicystyczno-reporterskie
Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama