Reklama

Białoruski eksperyment

Te wybory parlamentarne to niezwykły eksperyment jak na kraj Łukaszenki. I zarazem strategiczna rozgrywka Unii Europejskiej, ze szczególną rolą Polski, a ściślej szefa polskiej dyplomacji.

Przez wiele lat białoruscy parlamentarzyści nie budzili emocji. Wszyscy popierali Aleksandra Łukaszenkę, wszyscy mieli jego poparcie, i wszyscy nie byli uznawani przez Zachód. Opozycji nie dopuszczano do tego – i tak niewiele znaczącego – organu władzy.

Nowy parlament nie będzie miał dużo większego znaczenia, o prawie wszystkim i tak będzie nadal decydował Łukaszenko. Ale zapewne znajdą się w nim opozycjoniści, a więc może być uznany przez Unię Europejską. I wszystko na to wskazuje, że Łukaszenkowska Białoruś nie będzie już obłożona sankcjami. I nie będzie też już dłużej nazywana dyktaturą, choć właściwie nadal nią będzie.

Zabookuj najlepsze treści na wakacje!

Skorzystaj z promocji wakacyjnej i zyskaj dodatkowe drukowane magazyny: Nauka i Historia.

Twoje rzetelne i obiektywne źródło najważniejszych informacji z Polski i ze świata.

Promocja dotyczy subskrypcji RP.PL na rok.

Reklama
Reklama
Promowane treści
Reklama
Reklama
REKLAMA: automatycznie wyświetlimy artykuł za 15 sekund.
Reklama
Reklama