Sezon ogórkowy przypada w tym roku na czas kampanii wyborczej. Dlatego też na ruszt trafiła zielenina. Zarówno z prawa i lewa pojawiają się specjaliści od grillowania peeselowskiej koniczynki, bo pomysł na budowę chadeckiej Koalicji Polskiej przez lidera PSL Władysława Kosiniaka Kamysza jest ryzykowny i dla PiS i dla Platformy Obywatelskiej.
PiS najchętniej widziałoby ludowców w jednej koalicji z partią Razem, Wiosną i SLD, bo wówczas znacznie łatwiej będzie odbić wyborców z prowincji. Progresywne propozycje Roberta Biedronia czy komunizujące pomysły Razem to dla konserwatywnego wiejskiego elektoratu taki kosmos, że wspólna lista opozycji, albo przynajmniej wepchnięcie ludowców w jakąś formę koalicji z partiami lewicy, byłoby dla PiS najwygodniejsze, nawet mimo ryzyka związanego z tym, że jeden antypisowski blok może być większym zagrożeniem dla PiS niż opozycja rozproszona. Ale to właśnie na wsi jest jedyny elektorat, który się waha czy głosować na rządzących czy na opozycję. Przepływy elektoratu dziś możliwe są po tej stronie wyłącznie między PSL i PiS.