Hasło "America First" oznacza nie tylko pierwszeństwo interesów Stanów Zjednoczonych w relacjach międzynarodowych, ale przede wszystkim pierwszeństwo amerykańskiego elektoratu. To on jest głównym punktem odniesienia rezydenta Białego Domu, zwłaszcza przed dającymi szanse reelekcji wyborami.
Czy w istocie Trump jest w stanie zatrzymać huragan Dorian? Z pewnością nie. Jego obecność w sztabie kryzysowym oczywiście nic nie da. Konkretne decyzje dotyczące wsparcia poszkodowanych, organizacji ekip ratunkowych itp., będą w rękach fachowców. Ale to Trump będzie błyszczeć na Twitterze, przed obiektywami kamer czy na konferencjach prasowych. Zdążył już się nauczyć po lekcji żenujących komentarzy po tragedii w Portoryko, że empatia jest znakomitym pieniądzem w polityce. Zrobi wszytko, by pokazać, że jest z poszkodowanymi rodakami, że umie im pomóc. Jednak w całej tej grze tak naprawdę chodzi wyłącznie o ich głosy. To nic innego, jak czysta polityka.