"Ogień nie rozprzestrzenił się w nocy dzięki zaangażowaniu znacznych środków" - ogłosił w sobotę na Twitterze lokalny prefekt.

Posiłki z całej Europy pomogły lokalnym strażakom uporać się z pożarem, który od wtorku spustoszył lasy we francuskim regionie Żyrondy i zmusił 10 tys. ludzi do ewakuacji swoich domów. W ostatnich dniach ogień był napędzany przez wiatr i temperatury sięgające 40 stopni Celsjusza.

Czytaj więcej

Susza w Anglii, pożary we Francji. Podziękowanie dla polskich strażaków

Południowo-zachodnia Francja już w lipcu została dotknięta pożarami, które zniszczyły ponad 20 tys. hektarów lasów i czasowo zmusiły prawie 40 tys. osób do opuszczenia domów.

Ponad tysiąc francuskich strażaków było wspieranych przez setki strażaków z całej Europy, a także ciężarówki i samoloty do bombardowania wodą, które nadal przybywały w sobotę.

Setki strażaków walczą też z pożarami dalej na północ w Bretanii, gdzie pożar spalił 400 hektarów, a także w departament Jura na wschodzie, gdzie spłonęło ponad 500 hektarów.

Ponad 60 000 hektarów stanęło do tej pory w płomieniach we Francji w tym roku, sześciokrotnie przekraczając całoroczną średnią dla lat 2006-2021, wynika z danych Europejskiego Systemu Informacji o Pożarach Lasów.