A co będzie, jeśli klient nic nie kupi? No właśnie, z tym jest problem. Podobnie jak w sytuacji, gdy klient kupi coś za kwotę niższą od tej, którą zapłacił za wejście. Na zwrot pieniędzy trzeba w najlepszym razie poczekać.
Cały system oparty jest na sztucznej inteligencji (AI) i nie ma w nim kas, więc klient nie jest w stanie zapłacić „normalnie”.
Czytaj więcej
Takie sieci, jak Biedronka, Lidl czy Aldi, zdobyły już blisko połowę polskiego rynku spożywczego. Teraz będą zmniejszać ofertę na półkach, by zaosz...
Zakupy prosto do torby – kamera je zarejestruje, czujnik policzy
Od 18 stycznia 2025 roku w sklepie Aldi Shop&Go we wschodnim Londynie, w Greenwich, nie ma kas, wózków ani koszyków. Klienci wkładają produkty bezpośrednio do swoich toreb. Zakupy nadzoruje system kamer i czujników powiązany z technologią sztucznej inteligencji. W sklepie działa także system rozpoznawania twarzy, który służy do weryfikacji wieku klientów kupujących alkohol.
Opłata w wysokości 10 funtów jest pobierana od klientów Aldi, którzy pobrali aplikację i dokonali rejestracji. Jest to tak naprawdę forma depozytu – kwota ta zostaje później odliczona od rachunku końcowego. Jeśli jednak wartość zakupów będzie niższa, różnica zostanie zwrócona. Okazuje się jednak, że to tylko teoria.
– To sklep koncepcyjny otwarty w 2022 roku. Zaprojektowano go tak, aby kupujący nie musieli ręcznie płacić za artykuły. Mogą po prostu umieścić rzeczy w torbie, a sieć kamer w sklepie zarejestruje zakup bez konieczności podchodzenia do kasy — tłumaczył rzecznik Aldi w Wielkiej Brytanii.
Zakupy na podobnych zasadach można zrobić w sklepach Amazon Fresh. Tam jednak nie pobiera się opłaty za samo wejście, więc nie ma problemu ze zwrotem pieniędzy, jeśli ktoś nic nie kupi.
Problemy z aplikacją i zwrotami pieniędzy
Klienci Aldi w Greenwich skarżą się na problemy z aplikacją i zwrotami pieniędzy. Standardowy czas oczekiwania na zwrot niewykorzystanej kwoty wynosi 48 godzin, jednak w zależności od banku klienta może się wydłużyć.
Czytaj więcej
W pierwszym półroczu liczba akcji tego typu w gazetkach reklamowych wzrosła o 9 proc. w efekcie mocniejszego wzrostu cen, wywołanego choćby powrote...
Niektórzy klienci zgłaszają, że zostali wielokrotnie obciążeni opłatą w wysokości 10 funtów podczas wejścia do sklepu – szczególnie gdy przypadkowo nacisnęli przycisk w aplikacji więcej niż raz. Cofnięcie takiej transakcji jest niemożliwe.
Inni też chcieli wprowadzić takie rozwiązania, ale zrezygnowali. Kasy wracają
Wprowadzenie daleko idącej samoobsługi w handlu jest zgodne z trendami w branży detalicznej, która boryka się z brakami kadrowymi.
Pionierem tej technologii w Wielkiej Brytanii był Amazon, który planował otworzyć 260 sklepów Just Walk In. Ostatecznie jednak zrezygnował z tego pomysłu. Z obsługi klientów opartej na sztucznej inteligencji wycofało się także Tesco. Sieć posiada cztery hybrydowe sklepy GetGo, w których nie ma kas, ale też nie pobiera się opłaty za wejście.
Także Aldi nie jest do końca zadowolone z tego rozwiązania – przyznał w brytyjskich mediach Giles Hurley, dyrektor generalny sieci. Zapowiedział, że Aldi będzie rozwijać samoobsługowe sklepy w Wielkiej Brytanii, ale będą one wyposażone w kasy.