Ogromne zmiany w zachowaniach Polaków przez rosnące ceny

Polacy patrzą już teraz tylko na rosnące ceny. Znaczenie innych kryteriów na zakupach spada. Do tego już ponad 80 proc. regularnie czyta gazetki reklamowe sieci, by wyszukiwać oferty i planować zakupy. 40 proc. Polaków oszczędza na jedzeniu.

Publikacja: 12.01.2023 22:00

Ogromne zmiany w zachowaniach Polaków przez rosnące ceny

Foto: Adobe Stock

Rosnące ponad 20 proc. – czy nawet 50 w przypadku niektórych kategorii – ceny spowodowały już ogromne zmiany w zachowaniach Polaków. Zarobki nie rosną w takim tempie, więc większość jest zmuszona do oszczędzania, co przekłada się na znacznie uważniejsze i ostrożniejsze zakupy.

Z badania SW Research dla Grupy Blix – które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza – wynika, że już 84,1 proc. przegląda gazetki promocyjne sieci handlowych minimum raz na tydzień. Niemal co drugi robi to dwa, trzy razy w tygodniu, a 14 proc. – nawet codziennie.

Gazetki wciąż mocne

W tym roku z powodu wysokiej inflacji będzie rosło znaczenie gazetek jako narzędzia służącego do optymalizacji wydatków. Taki trend był też mocno widoczny pod koniec 2022 r. – mówi dr Krzysztof Łuczak, współautor badania z Grupy Blix. – Natomiast w tym roku zmniejszy się rola publikacji jako źródła inspiracji do zakupów – dodaje.

– Mężczyźni coraz częściej biorą udział w planowaniu i robieniu zakupów. Nie jest to już, tak często jak dawniej, uważane za obowiązek należący głównie do kobiet. I sieci handlowe powinny brać to mocno pod uwagę przy tworzeniu publikacji gazetkowych – mówi Marcin Lenkiewicz, drugi współautor badania.

Zmiany będą postępowały coraz szybciej. – Sieci walczą o przetrwanie, na rynku panuje ogromna konkurencja – tak dużych graczy ogólnopolskich, jak i sieci lokalnych. W efekcie toczy się ona głównie na poziomie cen – mówi Agnieszka Górnicka, prezes firmy badawczej Inquiry. – Konsumenci muszą oszczędzać, a starają się to robić tak, aby minimalizować potencjalny wpływ na styl i jakość życia. Szukają zamienników, polują na okazje. Takie zmiany zostaną z nami na długo – dodaje.

Już grudniowe badanie GfK pokazało, że cena to główne kryterium wyboru, została wskazana przez 43 proc. ankietowanych. Inne parametry – jak kraj pochodzenia, skład czy marka – systematycznie tracą na znaczeniu. I nie ma się co spodziewać, aby trendy wróciły na poprzednie tory zbyt szybko. W sklepach widać już odwrót konsumentów od produktów z certyfikatami bio: te bez nich są tańsze, więc dla wielu nabywców nie ma innego wyjścia.

– Dziś wiele wskazuje na to, że w najbliższych miesiącach ten trend będzie się umacniać. Po grudniowym poluzowaniu portfeli konsumenci zaczną jeszcze mocniej realizować strategię oszczędzania, a kryterium najtańszego produktu stanie się fundamentalnym czynnikiem w walce o klienta – podaje nam GfK.

Nowe realia

– W całym 2023 r. konsumenci będą musieli przyzwyczaić się do dwucyfrowej inflacji. Wysokie ceny energii, wzrost kosztów produkcji i rosnące koszty pracy będą mieć stałe odzwierciedlenie w cenach żywności – mówi Zbigniew Sierocki, dyrektor zarządzający ASM Sales Force Agency. Z jej najnowszego badania wynika, że aż 10 z 13 badanych sieci handlowych znacznie podniosły ceny analizowanych produktów. – Z naszej analizy wynika, że najbardziej wśród żywności w ujęciu rocznym drożały tłuszcze, nabiał, używki oraz produkty sypkie. Oceniamy, że w kolejnych miesiącach handlowcy będą prowadzić bardzo aktywną politykę cenową tak, aby mocno konkurować o klientów – dodaje. – Konsumenci podczas zakupów w coraz większym stopniu będą zwracać uwagę na ceny produktów nawet kosztem ich jakości – wyjaśnia ekspert.

Zmiany widać też w sposobach komunikacji sklepów z klientami: w reklamach w zasadzie widać tylko ceny oraz to, o ile są obniżone, sklepy zachęcają też do zakupów marek własnych, tańszych o ok. 30 proc. od odpowiedników. – Sytuacja na rynku jest obecnie bardzo dynamiczna. Cały świat mierzy się z inflacją i problemami spowodowanymi gospodarczymi skutkami ataku Rosji na Ukrainę. Powyższe elementy powodują, że ciężko przewidzieć zachowanie rynku i przyszły poziom cen – wyjaśnia biuro prasowe Carrefour Polska.

– Wzmocniliśmy zabiegi, mające za zadanie wspieranie Polaków w walce z trudną sytuacją na rynku. W tym celu uruchomiliśmy Akcję Antyinflacja, która opiera się na pięciu rodzajach korzyści – dodaje. To produkty marki własnej tańsze o 30 proc., weekendowe rabaty z aplikacją, dodatkowe dla seniorów czy 200 produktów z linii Simpl, które są najtańsze w swojej kategorii.

Cięcie wydatków

Z najnowszego badania Krajowego Rejestru Długów wynika, że w ciągu ostatniego półrocza aż 40 proc. Polaków oszczędzało już na żywności. Największa, bo ponad 60-proc., grupa wskazała jednak wydatki na gastronomię.

– Finansowa wstrzemięźliwość konsumentów oznacza kolejne trudne miesiące dla wielu branż, w tym z pewnością dla gastronomicznej, handlowej, rozrywkowej czy turystycznej. Z rynku znika coraz więcej małych, lokalnych restauracji i sklepów – mówi Adam Łącki, prezes Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.

Samych sklepów w 2022 r. zlikwidowano ok. 4 tys., to jeszcze niemal 10 tys. zostało zawieszonych. Handel odczuwa wzrost kosztów i wysoką inflację, jak i konkurencję internetu, ale i dużych sieci – wynika z najnowszych danych wywiadowni Dun & Bradstreet. Liczba sklepów w Polsce spada od lat, jeszcze w 2008 r. było ich ok. 460 tys., teraz to już niemal 90 tys. mniej.

– To m.in. efekt wprowadzenia niedziel niehandlowych, trudności prowadzenia działalności, usieciowienia czy kwestii kosztów pracowniczych. Podobna sytuacja jest w branży farmaceutycznej z aptekami, które również rok do roku zmniejszają swoją liczebność, średnio o 800 punktów rocznie – mówi Maciej Pawłowicz, szef sprzedaży ASM Group. – Ostatnie lata spowodowały ubytek w dostępności aptek z 14 do 12 tys. placówek. Bolączką sektora jest rosnąca konkurencyjność sieci i problemy kadrowe – dodaje.

Barbara Lewicka, senior director w GfK

Pandemia koronawirusa jednoznacznie wskazała kryterium najniższej ceny jako kluczowe na zakupach, co potwierdzają cykliczne badania GfK „Current Consumer Mood”. W ostatnich trzech latach każdą wydaną złotówkę oglądamy znacznie dokładniej niż przed kryzysem i falą rekordowej inflacji. Wcześniej większe znaczenie miały m.in. czynniki ekologiczne, przywiązanie do marki czy aspekt lokalności. Aktualnie liczy się przede wszystkim dobry stosunek ceny do jakości. Kupujemy mniej impulsywnie, rezygnujemy częściowo z wybranych kategorii, a odsetek tzw. sprytnych nabywców, którzy doskonale orientują się w cenach sklepowych i wychwytują coraz rzadsze promocje, rośnie z miesiąca na miesiąc. 

Rosnące ponad 20 proc. – czy nawet 50 w przypadku niektórych kategorii – ceny spowodowały już ogromne zmiany w zachowaniach Polaków. Zarobki nie rosną w takim tempie, więc większość jest zmuszona do oszczędzania, co przekłada się na znacznie uważniejsze i ostrożniejsze zakupy.

Z badania SW Research dla Grupy Blix – które „Rzeczpospolita” poznała jako pierwsza – wynika, że już 84,1 proc. przegląda gazetki promocyjne sieci handlowych minimum raz na tydzień. Niemal co drugi robi to dwa, trzy razy w tygodniu, a 14 proc. – nawet codziennie.

Pozostało 91% artykułu
Handel
Kanadyjski rząd chce ściągnąć dyskonty. Na liście właściciele Biedronki i Lidla
Materiał Promocyjny
Wykup samochodu z leasingu – co warto wiedzieć?
Handel
VAT uderzył, ceny rosną już mocniej niż w marcu
Handel
Francja: Shrinkflacja to oszustwo. Rząd z tym kończy
Handel
Biden chce uderzyć w Chiny. Wzywa do potrojenia ceł na metale
Handel
Pęka handel Chin z Rosją. Kreml po prośbie w Pekinie