W ogłoszonych właśnie wynikach za pierwszy kwartał (kończący się 30 kwietnia) grupa Kingfisher podała, że jej sprzedaż spadła o 5,8 proc. w ujęciu rocznym, zaś przy stałych kursach walutowych spadek zmniejszył się do 4,2 proc.

Na tym tle zdecydowanie najlepiej prezentują się wyniki w Polsce – kwartalna sprzedaż wzrosła o 50,5 proc., zaś przy stałych kursach – o 59 proc. Firma podaje, że nawet w porównaniu do okresu sprzed pandemii wzrost jest dwucyfrowy i wynosi niemal 13 proc.

To zdecydowanie najlepsze wyniki w ramach grupy Kingfisher. W Hiszpanii czy Rumunii kwartalna sprzedaż jest niższa niż przed rokiem, podobnie w kluczowych dla firmy rynkach, jak brytyjski i francuski.

– Nadal skutecznie zarządzamy presją związaną z inflacją i łańcuchem dostaw. W rezultacie dostępność naszych produktów jest obecnie bardzo zbliżona do „normalnych” poziomów we wszystkich sieciach – wyjaśnia w komunikacie prezes Thierry Garnier.

Czytaj więcej

Żabka ostro wchodzi w rynek cateringów

– Patrząc w przyszłość, ponawiamy nasze zapowiedzi dotyczące zysków na 22/23 roku obrotowego. Koncentrujemy się na realizacji naszych celów strategicznych i inicjatyw rozwojowych, w tym rozwoju naszego biznesu e-commerce, ekspansji Screwfix w Wielkiej Brytanii i Francji, nowych otwarć sklepów w Polsce – dodaje.

Firma ogłosiła też kolejny program skupu akcji własnych o wartości 300 mln funtów. Grupa podaje, że w 2 tygodnie drugiego kwartału do 14 maja sprzedaż w ujęciu porównywalnym była o 2,5 proc. niższa niż rok temu, ale o 21,8 proc. wyższa niż trzyletnia baza, co jest dobrą zapowiedzią na cały rok fiskalny.