Tuż przed obniżeniem VAT na większość produktów spożywczych do zera UOKiK zorganizował nawet dla handlowców specjalne spotkanie informując, że ostateczną bronią w walce ze wzrostem inflacji będą nawet ceny urzędowe na podstawowe produkty.

Handlowcy informowali o kontrolach, które w podobnej skali wcześniej nie miała nigdy miejsca. - Choć i tak było masę pracy, wiele osób siedziało po nocach, to musieliśmy oddelegowywać osoby do pomocy kontrolerom - mówi pracownik jednej z firm.

UOKiK na pytanie rzeczpospolitej podaje, że pracownicy Inspekcji Handlowej sprawdzili w lutym ceny ponad 6,5 tys. produktów żywnościowych w ok. 200 placówkach w całej Polsce. Monitoring dotyczył takich produktów jak masło, mleko, chleb, olej, cukier, mąka, jajka, nabiał, mięso, warzywa i owoce. Dodatkowo, inspektorzy weryfikowali, czy sprzedawca umieścił przy kasie informację o obowiązującej od 1 lutego do końca lipca obniżce do zera stawki VAT na towary spożywcze.

- Niemal we wszystkich monitorowanych sieciach ceny większości produktów spadły o 4 proc. lub więcej. Sporadycznie mieliśmy do czynienia ze wzrostem cen w badanych sieciach - wyjaśnia Departament Komunikacji UOKiK.

Sieci o wynikach kontroli nie wiedziały nic, informuje o tym choćby biuro prasowe Biedronki.

- Na przełomie stycznia i lutego zaobserwowaliśmy nieco wzmożone kontrole prowadzone przez Inspekcję Handlową. Dotychczasowe kontrole prowadzone były lokalnie, przez organy regionalne. Na ten moment nie otrzymaliśmy wspólnego, podsumowującego sprawozdania działań organów - wyjaśnia Biuro Prasowe sieci Aldi w Polsce. Podobnie przyznaje Dział Komunikacji Korporacyjnej Kaufland Polska. - Dotychczas nie otrzymaliśmy oficjalnego pisma informującego o wynikach kontroli przeprowadzanych przez Inspekcję Handlową - czytamy w odpowiedzi.

UOKiK sprawdzał tylko duże sieci handlowe co również w branży odbierane było jako element nacisku, to bowiem głównie przedsiębiorstwa reprezentujące kapitał zagraniczny. Na skalę kontroli zwracał nawet Rzecznik MŚP, zdaniem Adama Abramowicza obecnie nie ma ustawy, która ograniczałaby dowolne kształtowanie marży handlowej przez sprzedającego, a co za tym idzie ceny końcowej dla konsumenta. W efekcie kontrolowanie cen w sklepach nie ma sensu.