Sieci handlowe kładą coraz większy nacisk na automatyzację z uwagi na pandemię oraz narastający problem braku rąk do pracy. Na prowadzenie wybiła się pod tym względem Biedronka, która w szybkim tempie rozbudowuje swoje sklepy o kolejne kasy samoobsługowe.

Należąca do Jerónimo Martins sieć otworzyła właśnie sklep z rekordową liczbą kas samoobsługowych. Jak informuje portal poranny.pl, chodzi o nowo wyremontowany sklep w Białymstoku, w którym postawiono aż osiem stanowisk samoobsługowych - najwięcej ze wszystkich punktów Biedronki w całej Polsce.

Czytaj więcej

Katarzyna Kucharczyk: Handel w sieci przejmują giganci

Według sieci, kasy samoobsługowe to przyszłość sklepów i stanowią odpowiedź na wiele problemów, z jakimi zmaga się obecnie branża.

- Automatyzacja procesów handlowych jest odpowiedzią m.in. na problemy sklepów z personelem, które ujawniały się już przed pandemią. Ma też uzasadnienie ekonomiczne. Wystarczy spojrzeć na powierzchnię, jaką odzyskuje sklep, zastępując tradycyjne linie kas. Kasy samoobsługowe to niższe koszty dla sklepu, wzrost produktywności pracowników, a także satysfakcji klienta - skomentowała Urszula Kłosiewicz-Górecka z Zespołu Foresightu Gospodarczego w Polskim Instytucie Ekonomicznym w wywiadzie dla Business Insider Polska.

Jak pisał portal w lipcu, Biedronka ma już blisko 6 tysięcy kas samoobsługowych w całej Polsce. Prężnie gonią ją także takie sieci jak Lidl czy Rossmann, z których każda posiada ponad 2 tysiące stanowisk samoobsługowych.