CFO Chanel Philippe Blondiaux powiedział dziennikowi "New York Times", że zdecydował się pokazać wyniki finansowe, ponieważ "nadszedł czas, aby przedstawić fakty na temat tego, kim dokładnie jesteśmy: 10-miliardową firmą z bardzo silnymi finansami, a także wszelkimi środki i amunicją, by pozostać niezależnym podmiotem".

Firma Chanel ujawniła, że w 2017 roku jej przychody ze sprzedaży wyniosły 9,62 mld dolarów, o 11 proc. więcej niż rok wcześniej. Za tak duży wzrost odpowiedzialne są dwa rynki: azjatycki i europejski. Zysk operacyjny Chanel wyniósł 2,69 mld dolarów, zaś firma miała 18 mln dolarów długu.

Chanel założony został przez projektantkę mody damskiej Coco Chanel w 1910 roku w Paryżu. Obecnie właścicielami firmy są bracia Alain i Gerard Wertheimer - synowie współzałożyciela firmy.

Według analityków ujawnienie danych finansowych przez Chanel może być spowodowane pogłoskami o ofercie przejęcia firmy przez koncern LVMH. Plotki o ofercie pojawiły się w mediach w styczniu tego roku, jednak prezes LVMH Bernard Arnault je zdecydowanie dementował nazywając je "fake news".

Także prezes Chanel zaprzecza pogłoskom o przejęciu lub ewentualnym wejściu na giełdę. Philippe Blondiaux podkreśla, że sytuacja spółki jest "solidna" i nadal pozostanie ona w prywatnych rękach.

LVMH jest już właścicielem takich marek, jak Louis Vuitton, Fendi, Givenchy, Marc Jacobs. Niedawno kupił też Christiana Diora. Przychody LVMH w zeszłym roku mogły wynieść nawet 10 mld dolarów.

Chanel poza wynikami finansowymi ogłosił także, że po raz pierwszy od lat 50. zeszłego wieku zamierza przeprowadzić poważną restrukturyzację. Najważniejsza zmiana będzie polegać na przeniesieniu wszystkich biznesów oraz 20 tys. pracowników do jednej spółki holdingowej: Chanel Limited z siedzibą w Londynie.