Sieć Build-A-Bear to sklepy, w których na co dzień dzieci mogą samodzielnie skonfigurować swojego misia. Taka spersonalizowana zabawka może kosztować nawet 52 funty.

Tymczasem w ramach ogłoszonej w ubiegłym tygodniu promocji sieć zaoferowała brytyjskim klientom możliwość zakupu dowolnego misia za kwotę odpowiadającą wiekowi dziecka. Gigantyczne zainteresowanie tą propozycją spowodowało chaos w sklepach w Wielkiej Brytanii, a niektóre z nich musiały zamknąć drzwi przed klientami.

Jak relacjonuje The Guardian zrozpaczone dzieci wyczekiwały godzinami w potężnych kolejkach tylko po to, żeby ostatecznie usłyszeć, że zapasy maskotek skończyły się. W niektórych sklepach dochodziło do regularnych walk między zdesperowanymi rodzicami.

W centrum handlowym White Rose w Leeds na miejsce wezwano policję, która próbowała opanować sytuację w kolejce ciągnącej się na dystansie blisko 2 kilometrów. W wielu miejscach dochodziło do przepychanek między opiekunami dzieci czekającymi na swoją kolej.

W oświadczeniu opublikowanym na Facebooku sklep Bulid-A-Bear oświadczył, że rozumie rozczarowanie swoich klientów i pracuje nad rozwiązaniem sytuacji. Przedstawiciele sklepu mają się kontaktować ze wszystkimi niedoszłymi klientami, którym nie udało się kupić misia i zaproponować zadośćuczynienie.